Za każdym turbanem Studio Polanki stoi cicha historia. Kilka etapów, kilka decyzji, kilka godzin ręcznej pracy. Chcę Wam pokazać, jak to wygląda naprawdę.
Wybór bazy — jeden fason, wiele wariacji
Nasze kształty turbanów są wypracowane od lat. Bazowa struktura jest w pewnym sensie jedna — to fason, który testowałyśmy i dopracowywałyśmy, aż układał się idealnie na głowie.
Ale to co robi każdy z naszych turbanów wyjątkowym — to detale. Wykończenia, dodatki, kolory, materiał. Za każdym razem inaczej.
Skąd pomysł na nowy model
Nie tworzymy nowych fasonów co sezon. Raczej podglądam. Przeglądam strony z tkaninami, z apaszkami, z materiałami dostawców. Szukam tego jednego wzoru, koloru, faktury, która „mówi mi coś”.
Jeżeli coś wpadnie w oko — szyjemy pierwszy prototyp. I dopracowujemy.
Czasem to nie wychodzi. Czasami okazuje się, że materiał wymaga zbyt dużo pracy, że szycie jest zbyt czasochłonne, że efekt nie jest wart wysiłku. To zdrowa selekcja — nie każdy pomysł powinien stać się produktem.
Materiały — polska bawełna z Teofilowa
Do turbanów wybieramy głównie bawełnę. Najlepszą znajdujemy w polskiej firmie Teofilów w Łodzi — jakość, którą znam i której ufam.
Materiał wybieram zawsze osobiście, kiedy tylko mogę. Dotyk, kolor, grubość — to są trzy rzeczy, które trzeba ocenić własną ręką, bo żaden opis online nie zastąpi kontaktu z tkaniną.
Ale nie zawsze jest czas i budżet na wyjazd do Łodzi po większe zakupy. Podczas pandemii nauczyłam się zamawiać materiały przez Internet — z różnym skutkiem. Czasem paczka trafiała w dziesiątkę. Czasem otwierałam i wiedziałam już, że nic z tej tkaniny nie zrobimy. To była lekcja pokory i tego, jak bardzo w naszej pracy liczy się dotyk.
Do niektórych modeli sięgamy też po żorżetę, koronki i jedwab. Ale bawełna to nasz filar.
Szycie — 1,5 do 2 godzin ręcznej pracy
Uszycie jednego turbanu zajmuje około półtorej godziny. Modele unikatowe — nawet dwie.
Ręczne szycie nakryć głowy jest trudne. Wymaga precyzji, cierpliwości i dużego doświadczenia — bo materiał musi się układać w konkretny sposób, draperie muszą wychodzić naturalnie, a szwy nie mogą być widoczne w newralgicznych miejscach. To praca, której nie da się przyspieszyć.
Szczególnie zimą — kiedy pracujemy z grubymi bawełnami i wełenkami — szycie ręczne staje się jeszcze bardziej wymagające. Grubsze materiały są cięższe, trudniej się układają pod igłą, wymagają więcej siły i staranności. Igły się łamią, palce bolą po godzinie pracy, każdy szew trzeba dobrze przemyśleć.
Ale efekt jest wart tego trudu — zimowy turban jest tak samo wygodny i piękny, jak letni.
To dużo pracy, jeśli porównać z produkcją masową. Ale my nie produkujemy masowo. Każdy turban przechodzi przez ręce, każdy kształt jest dopracowany na miejscu, każdy szew ma znaczenie.
Krótkie serie — dlaczego to ma znaczenie
W naszej pracowni nie produkujemy masowo. Niektóre nasze nakrycia głowy powstają w seriach po 2-3 sztuki. Czasem uszyjemy tylko jedną sztukę z konkretnego materiału — bo tyle zostało na kuponie, bo to był pomysł na chwilę, bo nie chcemy tego duplikować.
To ma dwie konsekwencje.
Po pierwsze — to co widzisz dzisiaj w sklepie, może za tydzień już się nie powtórzyć. Konkretny wzór, konkretny kolor — kiedy się skończy, skończy się naprawdę.
Po drugie — kiedy nosisz nasz turban, jesteś jedną z kilku kobiet w Polsce, które mają dokładnie ten model. To nie jest produkt z półki, powielony tysiące razy. To rzemiosło w małych, przemyślanych ilościach.
Jeżeli coś Ci wpadło w oko — nie odkładaj na później.
Kok kwiatowy — detal, który kocham najbardziej
Jeżeli miałabym wskazać jeden element, który robi nasze turbany naszymi — to jest to róża z tyłu.
Kok kwiatowy to praca ręczna. Nie da się go zrobić maszynowo — każdy trzeba wyszyć, złożyć, przymocować własnymi palcami. To bardzo pracochłonne, ale efekt jest wart każdej minuty.
Kocham nasze turbany właśnie za ten kok. Za tę różę, która wygląda tak, jakby wyrosła z materiału sama.
Co się nie zmienia od lat
Kilka rzeczy w naszej pracowni jest niezmiennych:
- Ręczna praca — od krojenia po ozdoby.
- Wybór materiału na dotyk — nie z katalogu, nie ze zdjęcia.
- Cierpliwość — czasem prototyp wraca do przeróbki kilka razy.
- Dbałość o detal — bo to on decyduje, że turban jest „nasz”.
Turbany Studio Polanki to nie kolekcje. To zbiór małych, przemyślanych decyzji, które składają się na produkt, w którym chcesz się pokazać.
Jeśli chcesz zobaczyć nasze aktualne fasony — zajrzyj do sklepu. A jeśli masz pomysł na coś specjalnie dla Ciebie — napisz do mnie.
Serdecznie,
Monika ze Studio Polanki
„17 lat w turbanach” (kontynuacja historii): https://studiopolanki.pl/?p=32768&preview=true
Link do kategorii turbanów w sklepie: https://studiopolanki.pl/kategoria/turbany/
Link do „Jak dobrać turban do kształtu twarzy”: https://studiopolanki.pl/jak-dobrac-turban-do-ksztaltu-twarzy-praktyczny-poradnik/








